Zatrzymaj się. Poczuj. Wróć do siebie.

Biodynamiczna Terapia Czaszkowo-Krzyżowa (Craniosacral Therapy)

Praca craniosacralna i somatyczna oparta na uważnym dotyku, obecności i słuchaniu sygnałów płynących z ciała.

 

Czym jest Biodynamiczna Terapia
Czaszkowo–Krzyżowa?

Biodynamiczna Terapia Czaszkowo–Krzyżowa (BTCK) jest subtelną, ale głęboką formą pracy z ciałem i układem nerwowym, opartą na delikatnym dotyku, uważnej obecności oraz słuchaniu naturalnych rytmów organizmu.

Podczas sesji osoba pozostaje w ubraniu, leżąc wygodnie na stole lub materacu, a terapeuta pracuje poprzez bardzo subtelny kontakt dłoni z ciałem. Choć dotyk jest delikatny, proces może sięgać bardzo głębokich warstw doświadczenia — zarówno fizycznych, emocjonalnych, jak i tych związanych z naszym poczuciem tożsamości, relacji i bycia w świecie.

Franklyn Sills — jeden z głównych współczesnych twórców podejścia biodynamicznego — opisuje, że zranienia i przeciążenia mogą powstawać na różnych poziomach naszego doświadczenia: 
na poziomie self (ja/ego), being (byt/istota), a czasem jeszcze głębiej — w samym poczuciu połączenia z życiem, z innymi i z tym, co nadaje nam sens.

Takie głębokie „wounding” może przejawiać się na wiele sposobów, m.in. jako:

  • przewlekłe napięcie i trudność w odpuszczaniu kontroli

  • utrata podstawowego poczucia bezpieczeństwa i zaufania

  • chroniczne stany walki, ucieczki lub zamrożenia

  • nadmierna czujność, lęk, drażliwość lub gniew

  • cykle pobudzenia i wyczerpania (hyper / hypo-arousal)

  • trudność w czuciu własnego ciała lub emocji

  • poczucie odłączenia od siebie, innych lub życia

  • chroniczny ból, somatyzacja, przeciążenie układu nerwowego

  • wzorce relacyjne oparte na obronie, wycofaniu lub nadmiernym dostosowaniu

  • doświadczenia traumy rozwojowej, szoku lub długotrwałego stresu

Czasem źródłem takich wzorców są wyraźne wydarzenia — wypadek, operacja, strata, przemoc czy nagły stres. Innym razem powstają bardziej subtelnie, poprzez lata życia w napięciu, braku regulacji, chronicznym przeciążeniu lub relacjach, w których zabrakło bezpiecznego kontaktu.

W biodynamicznym cranio nie chodzi o „naprawianie” człowieka. Zakładamy raczej, że pod warstwami napięć, kompensacji i obron organizm wciąż posiada wrodzoną inteligencję, orientację ku zdrowiu i zdolność do samoregulacji.

Sesja tworzy przestrzeń, w której układ nerwowy może stopniowo przejść z trybu ochrony do większego poczucia bezpieczeństwa, regulacji i kontaktu.

Ta praca może wspierać:

  • głęboki odpoczynek i regenerację

  • regulację układu nerwowego

  • redukcję napięcia i bólu

  • większy kontakt z ciałem i emocjami

  • integrację trudnych doświadczeń

  • poczucie ugruntowania, bezpieczeństwa i obecności

Dla wielu osób BTCK staje się nie tylko formą terapii, ale również praktyką powrotu do siebie — do ciała jako miejsca, w którym może pojawić się więcej spokoju, zasobów i wewnętrznej przestrzeni.

ZAPISY

 

t2001x1212

PRZECIWWSKAZANIA / WAŻNE INFORMACJE

Przed zapisaniem się proszę o informację, jeśli dotyczą Cię m.in.:

    • świeży uraz głowy
    • migreny
    • świeża operacja
    • epilepsja
    • ciąża wysokiego ryzyka
    • aktualny kryzys psychiatryczny
    • aktywne używanie substancji psychoaktywnych

FAQ:
Biodynamiczna Terapia Czaszkowo-Krzyżowa (BTCK)

Dla kogo mogą być pomocne sesje?

Osoby korzystają z sesji cranio m.in. w celach takich jak:

  • głęboki odpoczynek i regenerację

  • regulację układu nerwowego

  • redukcję napięcia i bólu

  • większy kontakt z ciałem i emocjami

  • integrację trudnych doświadczeń

  • poczucie ugruntowania, bezpieczeństwa i obecności

Biodynamiczna Terapia Czaszkowo-Krzyżowa (BTCK) jest delikatną metodą pracy z ciałem i układem nerwowym opartą na subtelnym dotyku, obecności i uważnym słuchaniu organizmu.

Podejście to wspiera naturalne procesy samoregulacji, regeneracji i przywracania równowagi w ciele oraz układzie nerwowym.

Sesje odbywają się w spokojnym tempie i nie polegają na manipulacji czy intensywnej pracy fizycznej.

Często dobrym początkiem jest seria 3–6 sesji, np. co 1–2 tygodnie, aby dać układowi nerwowemu możliwość stopniowej regulacji i integracji nowych doświadczeń.

W podejściu biodynamicznym nie chodzi o szybkie „naprawienie problemu”, lecz o wspieranie naturalnej zdolności organizmu do samoregulacji, odbudowy zasobów i powrotu do większej równowagi.

Z czasem częstotliwość sesji może się zmieniać — niektóre osoby korzystają z nich intensywniej przez pewien okres, a później traktują je jako formę regularnego wsparcia, profilaktyki lub pogłębiania kontaktu ze sobą.

Korzenie terapii czaszkowo-krzyżowej sięgają osteopatii oraz pracy amerykańskiego lekarza osteopaty Williama Sutherlanda na początku XX wieku.

Podejście biodynamiczne rozwijało się później jako bardziej subtelny i zorientowany na zasoby nurt pracy z układem nerwowym i naturalnymi rytmami organizmu.

W biodynamicznym podejściu szczególną uwagę poświęca się obecności, bezpieczeństwu oraz wspieraniu wewnętrznych zdolności organizmu do odnajdywania równowagi.

Podczas sesji osoba przyjmująca pozostaje w ubraniu i zazwyczaj leży wygodnie na plecach na stole terapeutycznym lub materacu.

Terapeuta pracuje poprzez bardzo delikatny dotyk w różnych obszarach ciała, m.in. w okolicy głowy, klatki piersiowej, brzucha, miednicy czy stóp.

Sesje odbywają się w spokojnej atmosferze i nie wymagają żadnego wcześniejszego doświadczenia.

Nie. Biodynamiczna Terapia Czaszkowo-Krzyżowa jest bardzo łagodną metodą pracy z ciałem.

Dotyk używany podczas sesji jest subtelny i nienachalny.

Nie ma specjalnych przygotowań. Warto jedynie:

  • ubrać się wygodnie,
  • przyjść kilka minut wcześniej,
  • po sesji zostawić sobie chwilę przestrzeni i odpoczynku.

Tak. Obecnie sesje odbywają się w ramach mojej praktyki szkoleniowej podczas nauki Biodynamicznej Terapii Czaszkowo-Krzyżowej (BTCK) i są bezpłatne.

W niektórych sytuacjach konieczna jest wcześniejsza konsultacja lub szczególna ostrożność, m.in. przy:

  • świeżych urazach głowy,
  • świeżych operacjach,
  • epilepsji,
  • ciąży wysokiego ryzyka,
  • aktywnych kryzysach psychiatrycznych,
  • aktywnym używaniu substancji psychoaktywnych.

W razie wątpliwości warto skonsultować się przed zapisaniem na sesję.

Nie. Biodynamiczna Terapia Czaszkowo-Krzyżowa nie zastępuje diagnozy, leczenia medycznego ani psychoterapii.

Może natomiast stanowić wspierające uzupełnienie innych form dbania o zdrowie i dobrostan.

INFORMACJA O NIEODPŁATNYCH
SESJACH

 
Sesje odbywają się w ramach mojej praktyki szkoleniowej podczas nauki Biodynamicznej Terapii Czaszkowo-Krzyżowej (BTCK).

Rozwijam swoje umiejętności pod opieką szkoły oraz programu certyfikacyjnego.

Sesje są obecnie bezpłatne, jednak będę wdzięczny za szczery feedback aby się rozwijać jako terapeuta Cranio.

* Sama terapia BTCK jest nieodpłatna ale proszę o symboliczną płatność/ donację na pokrycie kosztu wynajmu przestrzeni gabinetu w wybranej kwocie pomiędzy 30-50 zł.

 

📍Miejsce gabinetu:

Długa Fala,  ul. Święty Marcin 35, Poznań

 

 

 

 

 

 

OPINIE

Małgorzata R.

Jadąc na sesję do Dao, zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać. Wiedziałam jedynie, że ta metoda może wspierać układ nerwowy.

„Chyba wyobrażałam sobie coś w rodzaju masażu, ale okazało się, że było to bardziej… jak masaż duszy.”

Przyszłam bez oczekiwań, ale otwarta na doświadczenie. Od początku czułam zaufanie i bezpieczeństwo. Dao wydał mi się osobą bardzo uważną, wrażliwą i nieoceniającą, dzięki czemu szybko poczułam się swobodnie.Podczas sesji potrzebowałam chwili, żeby się rozluźnić. W pewnym momencie pojawiła się silna fala wzruszenia i popłynęły łzy.

Miałam poczucie obecności drugiej osoby, która niczego ode mnie nie oczekiwała, a jednocześnie była w pełni obecna i życzliwa. To było bardzo poruszające i wspierające doświadczenie.

Po sesji przez resztę dnia byłam dużo bardziej obecna tu i teraz — co nie zdarza mi się często. Po prostu szłam, obserwowałam świat i czułam, że wszystko jest w porządku. Tej nocy spałam spokojnie, a następnego dnia obudziłam się z poczuciem większego spokoju.

Nadal nie potrafię do końca wyjaśnić, co się wydarzyło, ale całe doświadczenie było głęboko relaksujące, kojące i w pewien sposób tajemnicze.

Poczułam się naprawdę przyjęta i zaakceptowana.

Nataniel

Przed sesją byłem w stanie chronicznego stresu i spięcia całego ciała — szczególnie twarzy, okolic oczu i karku. Miałem płytki oddech, duży mentalny i fizyczny dyskomfort.Poziom stresu przed sesją: 8/10 Poziom relaksu: 2/10

Podczas sesji doświadczałem bardzo intensywnych odczuć somatycznych. Miałem wrażenie, jakby energia przepływała przez ciało z prawej strony na lewą. Pojawiało się poczucie zmiany ułożenia ciała w przestrzeni — jakby stół się przechylał, ciało wydłużało, a granice ciała stawały się mniej wyraźne. Po sesji poczułem wyraźne zatrzymanie.

Poziom stresu spadł do 3/10, a poziom relaksu wzrósł do 7/10. Idąc ulicą, zauważyłem, że jestem bardziej obecny. Po prostu patrzyłem na ludzi i obserwowałem, bez oceniania.

Pojawiła się lekkość i przerwanie ciągu natrętnych myśli.

Najmocniejsze przyszło później.
Leżałem w parku i dotarło do mnie, jak bardzo przeciążyła mnie ilość obowiązków i zadań. Pojawiło się coś w rodzaju zatrzymania… opamiętania. Uświadomiłem sobie, że coś w moim sposobie życia przestało być w zgodzie ze mną. To było bardzo poruszające.

Bardzo wartościowe spotkanie ze sobą, z drugim człowiekiem, zdrowiem, siłami życia.

Przyszłam na sesje w bardzo uregulowanym układzie nerwowym, z ciekawością dokąd taka jakość może poprowadzić. Teraz po tygodniu mogę wracać do obrazu jak spokojnie i żywo mogę być, gdy jestem w bezpiecznym kontakcie z aksonem drugiej osoby ( stabilne dłonie terapeuty).

Cała sesja była właśnie odczuwaniem tego co we mnie jako jednego, kompletnego neurony, w którym przypominane staje się jak działa siła życiowa, mądrość autoregeneracji.

Myślą starałam się tylko oddychać i skupić na mądrości oddechu. Dzięki trwałemu dotykowi dłoni moje czucie zaczęło być świadome plazmy i gęstszej przestrzeni poza ciałem, wokół głowy.
Była to dla mnie bardzo pogłębiona biologiczna medytacja, która możliwa była dzięki żywemu kontaktowi z zewnątrz, z drugim neuronem – rękoma terapeuty.

Z sesji wyszłam z poczuciem głębokiego zaufania do tego jak płynie życie we mnie.

Dao jest super sympatyczną osobą, od której od razu czuje się spokój i akceptację.

Podczas sesji masz poczucie, że ktoś poświęca Ci uwagę i podchodzi do Ciebie indywidualnie.

Ja po sesji mam takie przyjemne uczucie relaksu, jakbym się w końcu wyspała. Ustaliliśmy też cele dla mnie – czucie ciała, bycie tu i teraz, nauka przyjmowania.

Polecam każdemu, kto chce siebie poczuć i zwolnić tempo.

 

JAK WYGLĄDA SESJA?

  • sesja trwa ok. 30 minut
  • osoba leży na stole do masażu wygodnie na plecach w ubraniu i pod kocem przez całą sesję
  • nie wymaga wcześniejszego doświadczenia
  • po sesji warto zostawić sobie chwilę przestrzeni i odpoczynku

O MNIE

Nazywam się Dao Szymon Malinowski.

Od kilkunastu lat eksploruję praktyki pracy z ciałem, świadomością i regulacją układu nerwowego — poprzez jogę, medytację, pracę somatyczną oraz tradycje kontemplacyjne Wschodu.

Obecnie rozwijam swoją ścieżkę w kierunku Biodynamicznej Terapii Czaszkowo-Krzyżowej, kształcąc się w Europejskim Centrum Terapii we Wrocławiu.

Moja droga rozpoczęła się od wieloletniej praktyki jogi i medytacji. Przez lata podróżowałem i mieszkałem w różnych częściach Azji, studiując u źródeł tradycje takie jak Hatha Yoga, buddyzm, Ajurweda oraz klasyczne systemy pracy z energią i ciałem.

W Indiach, Nepalu, Sri Lance i na Tajwanie miałem okazję poznawać zarówno klasyczne podejścia jogiczne, jak i tradycje postrzegające ciało nie tylko biomechanicznie, lecz jako żywy, inteligentny system połączony z oddechem, uwagą, emocjami i głębszymi rytmami życia.

Bliskie są mi również perspektywy wywodzące się z Tradycyjnej Medycyny Chińskiej, pracy z meridianami, teorią życiowej energii (Qi), mapą czakr oraz somatycznym rozumieniem relacji między ciałem, psychiką i świadomością.

Inspiruję się także podejściami, które przypominają o naszej relacji z naturą — perspektywą animistyczną, mądrością tradycji rdzennych oraz głębokim słuchaniem świata roślin i naturalnych rytmów życia.

W centrum mojej pracy pozostaje jednak prosta obserwacja:

ciało posiada własną inteligencję.

Pod warstwami napięcia, stresu i mechanizmów ochronnych istnieje w nas naturalna orientacja ku zdrowiu, regulacji i równowadze.

Postrzegam ciało nie jako problem do naprawienia, lecz jako przestrzeń, której można uczyć się słuchać — z większą obecnością, ciekawością i zaufaniem.

W swojej pracy staram się tworzyć spokojną, bezpieczną przestrzeń opartą na obecności, subtelności i szacunku dla indywidualnego procesu każdej osoby.

 

 

Kontakt